KPP Wyszków. Ojciec ukarany, sądowe kontakty z dziećmi niezrealizowane. Dwa standardy w Policji?
Ojciec od miesięcy nie widuje synów mimo postanowienia sądu. Matka dzieci jest funkcjonariuszką wyszkowskiej Policji.
Kiedy Tomasz S. miał naruszyć sądowy zakaz zbliżania się do żony, Komenda Powiatowa Policji w Wyszkowie zadziałała sprawnie. Przeprowadzono czynności, sporządzono wniosek o ukaranie, a sąd wydał wyrok nakazowy, wymierzając mężczyźnie 2 tysiące złotych grzywny. Tymczasem ten sam ojciec od miesięcy nie może realizować kontaktów ze swoimi dwoma synami, chociaż zostały one określone postanowieniem sądu. Matką dzieci jest Agata S., funkcjonariuszka wyszkowskiej Policji. Mężczyzna zarzuca jej utrudnianie kontaktów, a części policjantów stronniczość. Sprawa trafiła już do instytucji nadzorczych, jednak najważniejszy problem pozostaje nierozwiązany. Dlatego Patriot24.net kieruje dziś konkretne pytania do Komendanta Powiatowego Policji w Wyszkowie, insp. Krzysztofa Szczudły.
Bo w tej historii nie chodzi już wyłącznie o małżeńskie rozstanie, wzajemne oskarżenia czy spór o to, z kim powinny mieszkać dzieci. Chodzi o znacznie poważniejszą kwestię: czy obywatel pozostający w konflikcie z funkcjonariuszką Policji może liczyć na tak samo bezstronne traktowanie jak osoba, która na co dzień pracuje w strukturach tej formacji?
Tomasz S. przekonuje, że jego doświadczenia pokazują coś zupełnie innego. Wobec niego uruchamiane są kolejne procedury, podczas gdy zawiadomienia dotyczące matki dzieci i zachowania niektórych policjantów nie przynoszą, jego zdaniem, równie stanowczych działań.
Dokumentacja, którą przeanalizowała redakcja, pozwala odtworzyć wiele konkretnych zdarzeń. Nie rozstrzyga natomiast wszystkich zarzutów stawianych obojgu małżonkom. Właśnie dlatego oczekujemy wyjaśnień ze strony organów odpowiedzialnych za nadzór.
Kiedy chodzi o ojca, Policja działa. Są dokumenty, wniosek i grzywna
3 stycznia 2026 roku w Długosiodle miało dojść do naruszenia przez Tomasza S. zakazu zbliżania się do Agaty S. oraz jej miejsca zamieszkania na odległość mniejszą niż 50 metrów. Zakaz wynikał z wcześniejszego postanowienia Sądu Rejonowego w Wyszkowie.
Policja podjęła czynności, a 22 stycznia skierowano do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny na podstawie art. 66b § 1 pkt 4 Kodeksu wykroczeń. Wniosek pochodził od Komendanta Powiatowego Policji w Wyszkowie, a podpisał go między innymi ówczesny zastępca komendanta, podinsp. Mariusz Matusiak.
11 maja 2026 roku Sąd Rejonowy w Wyszkowie wydał wyrok nakazowy, wymierzając Tomaszowi S. grzywnę w wysokości 2 tysięcy złotych oraz 250 złotych kosztów postępowania.
Wyrok wydano bez udziału stron i doręczono wraz z pouczeniem o prawie wniesienia sprzeciwu. Jego prawomocność wymaga potwierdzenia.
Tak wygląda udokumentowana sekwencja działań. Zgłoszenie, czynności wyjaśniające, wniosek o ukaranie i rozstrzygnięcie sądu.
Policja ma obowiązek reagować na naruszanie zakazów chroniących osoby zagrożone przemocą. Tego obowiązku nikt rozsądny nie zamierza kwestionować.
Jednak w tej samej rodzinie istnieje również postanowienie sądu regulujące kontakty ojca z dziećmi. Kontakty nie są realizowane.
I tutaj pojawia się pytanie, którego nie można zbyć kolejnym urzędowym pismem.
Dlaczego państwo potrafi skutecznie uruchomić procedury wobec ojca, podczas gdy problem jego niewykonywanych kontaktów z synami wciąż pozostaje bez rozwiązania?
Oczywiście procedury prawne są odmienne. Egzekwowanie kontaktów należy przede wszystkim do sądu rodzinnego, a Policja nie zastępuje go w tych czynnościach. Nie zmienia to jednak obowiązku rzetelnego rozpoznawania zgłoszeń dotyczących bezpieczeństwa dzieci oraz zapewnienia bezstronności funkcjonariuszy uczestniczących w sprawie.
Są dzieci. Jest postanowienie sądu. Brakuje spotkań z ojcem
W tej historii nie mamy do czynienia z mężczyzną, który dopiero zamierza wystąpić o prawo do widywania synów.
Tomasz S. posiada sądowe rozstrzygnięcie regulujące kontakty z dziećmi. Mimo to od miesięcy nie dochodzi do spotkań.
Ojciec uważa, że za utrudnianie kontaktów odpowiada matka dzieci. Agata S. przedstawia z kolei własne zarzuty dotyczące przemocy domowej ze strony męża. Sprawy te były i są przedmiotem postępowań, a właściwe organy powinny rozstrzygnąć ich zasadność.
Samo niewykonywanie kontaktów nie przesądza jeszcze, który z rodziców ponosi za to odpowiedzialność. Konieczne jest uwzględnienie aktualnych postanowień, obowiązujących ograniczeń oraz rzeczywistych przyczyn, dla których spotkania nie dochodzą do skutku.
Nie da się jednak przejść obojętnie obok sytuacji, w której upływają kolejne miesiące, a dzieci pozostają bez kontaktów z ojcem przewidzianych w sądowym rozstrzygnięciu.
Każdy taki miesiąc ma znaczenie. Dzieci nie żyją przecież według terminów wyznaczanych przez sekretariaty, harmonogramów przesłuchań czy dat kolejnych posiedzeń.
W czasie, kiedy dorośli wymieniają pisma, chłopcy dorastają.
Dlatego trzeba ustalić, czy instytucje uczestniczące w tej sprawie rzeczywiście wykorzystały dostępne im środki prawne dla ochrony dobra małoletnich. A także czy zarzuty zgłaszane przez ojca wobec funkcjonariuszki zostały zbadane z należytą starannością.
Policjantka, jej współpracownicy i zeznania w rodzinnej sprawie
W lutym 2026 roku przeciwko Tomaszowi S. sporządzono akt oskarżenia dotyczący zarzutu znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną, kwalifikowanego z art. 207 § 1 Kodeksu karnego.
To poważne oskarżenie. Mężczyzna korzysta jednak z domniemania niewinności, a jego odpowiedzialność podlega ocenie niezależnego sądu.
Wśród świadków wymienionych w akcie oskarżenia znajdują się osoby zawodowo związane z Agatą S., w tym funkcjonariusze Policji znający jej sytuację rodzinną.
Z analizowanych przez redakcję protokołów wynika, że część przedstawianych informacji pochodziła z relacji samej policjantki, a nie z bezpośredniej obserwacji wszystkich opisywanych zdarzeń.
Zeznania oparte na informacjach zasłyszanych mogą stanowić dowód, jednak ich ocena wymaga ustalenia źródła wiedzy i możliwości niezależnego potwierdzenia opisywanych wydarzeń.
Tomasz S. zarzuca niektórym funkcjonariuszom przyjmowanie wersji przedstawianej przez żonę i angażowanie się w konflikt rodzinny. Przesłuchani policjanci zaprzeczali natomiast, aby Agata S. wykorzystywała znajomości służbowe przeciwko mężowi.
Nie mamy obecnie podstaw, by uznać, że samo uczestnictwo współpracowników policjantki w postępowaniach oznaczało nieprawidłowości.
Mamy natomiast pełne podstawy, aby zapytać, czy przełożeni sprawdzili możliwość wystąpienia konfliktu interesów oraz czy udział funkcjonariuszy w tych czynnościach podlegał odpowiedniemu nadzorowi.
Policjant może być świadkiem w sprawie koleżanki z pracy. Jednak policyjny mundur nie powinien sprawiać, że relacja służbowa staje się substytutem niezależnej weryfikacji dowodów.
Zawiadomienia przeciwko policjantce. Ojciec kwestionuje umorzenie śledztwa
Tomasz S. również zawiadamiał organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez żonę.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły sposobu traktowania dzieci, w tym zdarzenia z lipca 2025 roku, które mężczyzna interpretuje jako użycie przemocy wobec jednego z synów.
Ojciec przekazywał nagrania oraz domagał się ich zbadania. Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej prowadziła śledztwo dotyczące części wskazanych zarzutów, które umorzono 23 czerwca 2026 roku.
Mężczyzna zaskarżył tę decyzję, zarzucając organom niewłaściwą ocenę materiału dowodowego.
Fakt prowadzenia śledztwa oznacza, że zawiadomienia dotyczące policjantki były przedmiotem czynności procesowych. Rozstrzygnięcie prokuratury nie zakończyło jednak sporu, ponieważ ojciec domaga się jego kontroli.
7 lipca 2026 roku skierował zawiadomienie do Biura Spraw Wewnętrznych Policji, a następnie wystąpił do Prokuratury Krajowej.
W dokumentach wskazywał na możliwe nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy, sposób rozpoznawania zawiadomień oraz obawy dotyczące bezstronności.
Takie skargi nie przesądzają o winie wskazanych osób. Wymagają jednak rzeczowego zbadania.
Tym bardziej że ich autor kwestionuje działania instytucji, w której zatrudniona jest druga strona jego konfliktu rodzinnego.
A w Szczytnie pojawia się indeks. W lesie, przy samochodzie
Sprawa Agaty S. ma jeszcze jeden wątek, który Patriot24.net podejmował już we wcześniejszych publikacjach.
Chodzi o podinspektora Mariusza K., wykładowcę Akademii Policji w Szczytnie, oraz jego spotkanie z funkcjonariuszką w samochodzie zaparkowanym w zalesionym miejscu pod Ostrołęką.
Według materiałów przedstawionych redakcji, w tym protokołu rozprawy przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce z 11 czerwca 2026 roku, Agata S. tłumaczyła, że spotkanie miało związek z przekazaniem indeksu.
To istotna okoliczność: historia o indeksie w lesie nie została wymyślona przez dziennikarzy. Takie wyjaśnienie znalazło się w protokole sądowym.
Redakcja rozpoczęła więc ustalanie, jaki dokument miał być przekazywany, dlaczego odbywało się to poza uczelnią oraz czy podinspektor pozostawał wobec policjantki w relacji dydaktycznej, na przykład prowadził jej zajęcia, zaliczenia lub egzaminy.
Akademia Policji w Szczytnie potwierdziła status zawodowy wykładowcy, przedstawiła zakres jego obowiązków i poinformowała, że obecnie papierowe indeksy nie funkcjonują.
Uczelnia zaznaczyła również, że nie zajmuje się prywatnymi relacjami wykładowców i studentów.
To stanowisko nie odpowiada jednak na podstawowe pytanie redakcji.
Jeżeli dokument nazwany przed sądem indeksem nie był papierowym indeksem, to czym właściwie był? Kto był uprawniony do jego wydania? Czy przekazanie go poza uczelnią odpowiadało obowiązującym zasadom?
Aby umożliwić niezależną weryfikację kontekstu wypowiedzi, redakcja przekazała Akademii fragment zeznań oraz nagranie dźwiękowe z rozprawy. Mimo tego nie uzyskaliśmy dotąd rzeczowego wyjaśnienia samej czynności przekazania dokumentu.
Mamy więc las, samochód, wykładowcę policyjnej uczelni, policjantkę i dokument związany z kształceniem. A z odpowiedzi uczelni dowiadujemy się przede wszystkim, że papierowych indeksów już nie ma.
Tyle że o historię papierowych indeksów nikt nie pytał.
Samo spotkanie dwojga dorosłych ludzi nie dowodzi romansu, nadużycia stanowiska czy preferencyjnego traktowania studentki. Również dotychczasowe materiały nie pozwalają przypisać podinspektorowi wpływania na postępowania dotyczące jej rodziny.
Chcemy natomiast wiedzieć, czy dokumentacja uczelni była przekazywana zgodnie z zasadami i czy ktokolwiek rzeczywiście to sprawdził.
W przypadku instytucji kształcącej funkcjonariuszy Policji takie pytanie nie powinno być szczególnie trudne.
Komendancie Szczudło, jak wygląda nadzór nad własnymi policjantami?
Komendą Powiatową Policji w Wyszkowie kieruje insp. Krzysztof Szczudło, pełniący tę funkcję od czerwca 2024 roku.
To właśnie do niego Patriot24.net kieruje pytania o działania podległych funkcjonariuszy i sposób reagowania na zastrzeżenia dotyczące Agaty S.
W odpowiedzi na październikową korespondencję redakcji komendant podkreślał znaczenie przeciwdziałania eskalacji konfliktów rodzinnych oraz ochrony dobra i bezpieczeństwa małoletnich.
Słowa te brzmią właściwie. Jednak opinia publiczna ma prawo oczekiwać również informacji o rzeczywistych działaniach podjętych przez kierownictwo jednostki.
Czy przeprowadzono ocenę udziału policjantów w postępowaniach dotyczących ich współpracowniczki? Czy zbadano zgłoszenia wskazujące na możliwą stronniczość? Czy sprawdzono, w jaki sposób funkcjonariusze reagowali na informacje dotyczące dzieci i zarzuty przedstawiane przez ojca?
Czy kierownictwo wyszkowskiej komendy potrafi wykazać, że w sprawie rodziny własnej funkcjonariuszki zastosowano wszystkie wymagane standardy bezstronności?
Odpowiedzialność komendanta nie polega na ingerowaniu w niezależne rozstrzygnięcia sądów ani na zastępowaniu prokuratury. Obejmuje jednak nadzór nad własną jednostką, przestrzeganiem zasad służby i prawidłowym wykonywaniem czynności przez policjantów.
I właśnie w tym zakresie oczekujemy konkretnych odpowiedzi.
Państwo nie może mieć dwóch miar. Zwłaszcza gdy chodzi o dzieci
W tej sprawie istnieją poważne zarzuty po obu stronach rodzinnego konfliktu. Żadnej z tych osób nie należy uznawać za winną wyłącznie na podstawie oskarżeń drugiego małżonka.
Trzeba jednak wyraźnie oddzielić indywidualną odpowiedzialność rodziców od standardów działania instytucji publicznych.
Wobec Tomasza S. przeprowadzono czynności, skierowano akt oskarżenia, a w odrębnej sprawie sąd wydał wyrok nakazowy z grzywną wynoszącą 2 tysiące złotych.
Jednocześnie ojciec nadal nie realizuje kontaktów z dziećmi, chociaż sądownie zostały one uregulowane.
Nie oznacza to automatycznie, że Policja odpowiada za niewykonywanie kontaktów. Oznacza natomiast, że w całej sprawie należy wyjaśnić skuteczność działań właściwych instytucji oraz sposób traktowania zgłoszeń pochodzących od obojga rodziców.
Policjant ma szczególne uprawnienia wobec obywatela, ale wraz z nimi ponosi szczególną odpowiedzialność. Państwowy mundur nie powinien zapewniać uprzywilejowanej pozycji w prywatnym sporze ani wpływać na wiarygodność relacji ocenianych przez właściwe organy.
Komenda Powiatowa Policji w Wyszkowie nie jest prywatnym folwarkiem żadnego funkcjonariusza. Jest instytucją publiczną, której obowiązkiem jest służba wszystkim obywatelom, również tym pozostającym w konflikcie z jej własnymi pracownikami.
Dlatego oczekujemy od insp. Krzysztofa Szczudły wyjaśnień, które pozwolą ustalić, czy w tej sprawie zachowano wszystkie wymagane standardy bezstronności i nadzoru.
Jeżeli tak było, przedstawienie konkretnych informacji powinno pomóc rozwiać wątpliwości. Jeżeli wystąpiły uchybienia, powinny zostać poddane właściwej ocenie.
W całym tym sporze jest bowiem coś ważniejszego niż policyjne stopnie, służbowe znajomości, akademickie indeksy i kolejne urzędowe odpowiedzi.
Są dwaj chłopcy, którzy dorastają, podczas gdy dorośli spierają się o przemoc, kontakty, prawdę i odpowiedzialność.
Grzywnę można wymierzyć w złotych. Utraconego czasu dzieci z ojcem nie da się już tak łatwo policzyć.
Patriot24.net będzie kontynuował wyjaśnianie sprawy, oczekując stanowiska Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie, Akademii Policji w Szczytnie oraz pozostałych instytucji, których dotyczą przedstawione okoliczności.
Redakcja pozostaje otwarta na stanowiska Agaty S., podinsp. Mariusza K. oraz pozostałych osób wymienionych w materiale.
Komentarze
Podobne informacje
Indeks w lesie. O wyborach dorosłych i rachunku, który płacą dzieci
2026-10-14 07:39:36
Możesz sobie wybrać danie z menu. Możesz zamówić coś zupełnie innego niż wczoraj, możesz zmienić zdanie, możesz nawet odejść od stołu i przenieść się do innej restauracji. To twoje prawo. Jednak z kelnerem nie dyskutujesz o wysokości rachunku. W życiu działa to bardzo podobnie: człowiek ma prawo dokonywać wyborów, także takich, które inni uznają za niezrozumiałe, nieetyczne albo moralnie wątpliwe. Nie każde złe zachowanie jest przestępstwem i nie każde złamanie czyjegoś zaufania jest sprawą dla prokuratora. Państwo nie powinno zarządzać uczuciami dorosłych ludzi.
Policjantka z Wyszkowa. Patriot24.net pyta Policję od komendy powiatowej po KGP i BSWP
2026-10-02 11:19:17
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
[VIDEO] Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach
2026-10-02 08:21:55
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka z Wyszkowa, indeks i wykładowca Akademii Policji. Co wydarzyło się podczas spotkania w lesie?
2026-09-02 13:41:38
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka z Wyszkowa, indeks i wykładowca Akademii Policji. Co wydarzyło się podczas spotkania w lesie?
2026-09-02 13:41:38
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów
2026-05-04 13:37:19
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów
2026-05-04 13:37:19
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów
2026-05-04 13:37:19
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów
2026-05-04 13:37:19
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów
2026-05-04 13:37:19
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Najnowsze informacje
- KPP Wyszków. Ojciec ukarany, sądowe kontakty z dziećmi niezrealizowane. Dwa standardy w Policji?
- [VIDEO] Koniec z patrzeniem wyłącznie na wagę. Medycyna zmienia podejście do leczenia otyłości
- [VIDEO] Piłka, hokej i koszykówka bez wsparcia browarów? Senat zdecyduje o reklamie piwa
- [VIDEO] Dzieci potrzebują atrakcyjnej alternatywy dla ekranów. Aktywność fizyczna może być jedną z nich
- Krzysztof Rutkowski rozpoczyna stałą współpracę z Kanałem Alfa. Premiera już dziś!
- Rutkowski kontra dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Zawiadomienie na policji i zarzuty o próbę uciszenia
- Słowo na niedzielę 25 października
- [VIDEO] Jadwiga Wiśniewska: Siedem lat temu zmierzyłam się z rakiem piersi. Teraz nawet w natłoku obowiązków nie zapominam o badaniach
- [VIDEO] Aktywność fizyczna mogłaby ograniczyć miliardowe koszty absencji chorobowej Polaków
- [VIDEO] Rutkowski zapowiada interwencję w Sejmie. Na Helu dziennikarze dotarli do ojca 8-letniej Emilki
Blog Rutkowskiego
Najnowsze wpisy na blogu
30 sierpnia 2024
- Dziś na planie filmowym!
- Taniec z Gwiazdami: Wiecie z kim tańczycie!
- Dziś po sesji zdjęciowej do bilboardu „Tańca z Gwiazdami!”
- Kolumbia - Bogota... Miejska dżungla
- Testowałem najnowszą, amerykańską broń
- Zapraszam Wszystkich na dzisiejsze Dzień Dobry Bardzo w Radio Zet godz.7.05
- Zapraszam dziś do oglądania programu Elżbiety Jaworowicz
- Na Dzień Kobiet podarowałem Mai Mercedesa
- Powstają zdjęcia do najnowszego teledysku!
- Jesienna garderoba zakupiona
Uwaga Policja!
- Indeks w lesie. O wyborach dorosłych i rachunku, który płacą dzieci
- Policjantka z Wyszkowa. Patriot24.net pyta Policję od komendy powiatowej po KGP i BSWP
- [VIDEO] Pierwsze efekty nowych przepisów widoczne na drogach. Coraz więcej dzieci jeździ na rowerach i hulajnogach w kaskach
- Policjantka z Wyszkowa, indeks i wykładowca Akademii Policji. Co wydarzyło się podczas spotkania w lesie?
- Fałszywa blokada CBŚP, żądanie do zapłaty 1500 zł - tak wygląda nowy atak na internautów





